Po przerwie...
Kolejna duża przerwa... Ale o czym pisać? Pisać jest o czym, przecież tak wiele dzieję się wokół mnie, tyle scenek sytuacyjnych którymi można się podzielić, tyle nowych znajomości, nowych uczuć, i coraz więcej wiedzy, coraz więcej paczenia :P.
Nowy rok przynosi ze sobą nowe wyzwania (taa... jasne), i nowe postanowienia (taa, jeszcze bardziej jasne...). Oby się tylko chciało.
Na uczelni póki co jest brawo. Wszystko do przodu- nie wiem jakim cudem, skoro uważam że się mało uczę- nie mniej jednak zaczyna się zbliżać sesja, biologia coraz bardziej straszy, a jutro koło z brzucha i miednicy- o których to preparatach mam wrażenie, że wiem tyle, iż w ogóle są :P.
A, i przyszli studenci- nie bierzcie na święta torby pełnej książek, i tak się nie pouczycie, nic z tego nie wyjdzie... Za to spowrotem będziecie mogli wziąć więcej żarcia ;) .
K: Jesteś debilem.
Ja: Ja Ciebie też bardzo.